1. pl
  2. en
  1. pl
  2. en
  1. pl
  2. en

pokłońmy się

by złamać kark

podłości swej

wznieśmy się w stronę gwiazd

 

do gwiazd

powitać prawdę

 

wyplujmy dym

spętanych łask

przepadły w pył

a księżyc wzywa nas

 

oddycham znów pustką

w cierpki szron przybraną

wokół dawnych prawd

szał znów wzywa mnie

 

ta myśl, że tak wygląda nasz świat

witajmy prawdę, jakby miała nigdy nie nadejść

wyzwoli nas z sideł obłudy

 

pokłońmy się, by złamać kark naszego "ja"

pokłońmy się, by złamać kark naszego "ja"

Lyrics